środa, 12 listopada 2014

2 dni, czyli masz wpływ na rzeczywistość

Jeszcze tylko dziś i jutro trwa głosowanie w konkursie blogerskim. Tak, proszę o głosy. Tak, bardzo mi zależy. Tak, że się powtarzam. Nie umiem porywać tłumów, ale się uczę ;) Wywierać presję ;)

MAM MISJĘ: WYGRAĆ DLA DZIECIAKÓW 10 TYSIĘCY NA KLUB GIER.

NA DZIEŃ 12/11/14 JESTEM NA PIERWSZYM MIEJSCU.

TO NIC NIE ZNACZY. GLOSOWANIE TRWA, PRZEWAGA MOJA ZNIKOMA. 

POMÓŻ!

Wchodzisz przez ten LINK.


Pojawia się okno z różnymi pomysłami zgłaszanymi przez różne organizacje. WSZYSTKIE WARTE UWAGI.


ODDAJ GŁOS - NA DOWOLNY POMYSŁ

POTWIERDŹ W MAILU ODDANIE GŁOSU

ODDAJ GŁOSÓW, ILE MASZ MAILI -WYGRANA TRAFI DO DZIECI



To już ostatni dzwonek...





niedziela, 9 listopada 2014

Czasami sobie coś wkręcę :)

 Ten tekst to prośba, więc jeśli nie masz ochoty pomóc, nie czytaj dalej :)

Osobiście nie wiem, dlaczego ludzie nie angażują się w pomoc, która nic nie kosztuje (prócz klikania), ale domyślam się (po rodzinie, znajomych), że jest tego więcej niż jedna przyczyna. Dopuszczam zatem, że u źródeł:
-  niewiara w to, że coś można zmienić (i tak się nie uda teoria spiskowa, że wszystko jest ustawione, na pewno jest drugie dno)

To powiem (na wiadomym przykładzie) , że pewnie po części to prawda, jest reklama, jest baza danych, itp. Ale jest też kasa na ważne cele. Ja na przykład nie mam teorii spiskowych typu "praca tylko o znajomości" albo "wygrana i tak jest ustawiona". Pracy nie dostałam po znajomości a i wygrałam też w swoim życiu wycieczkę do Legolandu za zwykłe zakupy w Auchan :)

- przekonanie, że klikanie to kłopot

Pewnie, trzeba klikać, potwierdzać głosy, masakra. W tym czasie można przecież robić wiele innych rzeczy. Ja na przykład uwielbiam głupawe seriale o nastolatkach, więc wiem, że z tej przyczyny mogę przypalić obiad :)Ale  cóż... pracuję nad sobą i prócz obecnego konkursu dla blogerów Fundacji Aviva klikam np. na dobrymkliku  :)

- oddaję swoje dane i ktoś nimi steruje.

Hmmm, polecam poszperać w sieci trochę o Google. Tak, możesz być pewien, że Google i Facebook znają Cię całkiem nieźle. Jak wrzucają mi reklamy na bloga, to jakie one są spójne z tym, czego szukałam w sieci! W głosowaniu w konkursie Fundacji Aviva nie trzeba zaklikiwać zgody na przetwarzanie danych ani podawać telefony. UFF.

Takie myśli mi przyszły do głowy :) Myślałam naiwnie, że skoro sympatyków bloga jest prawie 700 plus znajomi, rodzina, to lekkim dydem w pierwszy dzień mam wygraną w kieszeni ;) Teraz uczę się pokory, bo to tak nie działa. Rozmawiając z ludźmi dowiaduję się, że nie postrzegają mojego "hurra" jak ja. Ciekawa jestem jak zatem wypadnie mój nowy pomysł, który zamierzam zgłosić w budżecie obywatelskim. Taki konkurs AVIVY to dla mnie wielka lekcja :)

Dziękuję za wszystkie oddane głosy. Niektórzy dają z siebie wszystko, wiem o tym.Namawiam zatem tych, którzy nie głosują, by jednak się przekonali, że warto walczyć :) By wspomogli mnie głosując przez MÓJ LINK i oddawali głosy na to, co im wydaje się naprawdę słuszne. Dla mnie nie ma znaczenia, na jaką inicjatywę zostanie oddany głos. 

Gdy wygram...

Bliska mi sercu jest inicjatywa lokalna, która nie ma szans, nie musicie jej szukać i kierować na nią głosów. Jest to W krainie wyobraźni, ale są też inne cenne pomysły np. Autyzm112.  Może udałoby mi się jakoś wesprzeć te dwa pomysły?

Tymczasem zachęcam tych, którzy nie wierzą  w "tego typu sprawy", by mnie wsparli głosując przez mój link, nawet kiedy ich doświadczenia życiowe mówią, że nie warto.

Mój link:

http://www.todlamniewazne.pl/?utm_source=bloger&utm_medium=bloger_101&utm_campaign=bloger_contest