Strony

poniedziałek, 29 września 2014

Zmiana

Próbowałam zmienić trochę bloga, więcej przemyśleń, mniej scenek rodzajowych. Chyba nie jest to w moim stylu. Chyba to nie ten blog. Ja to mieszanka wybuchowa. Wkurw  bez dystansu i potem z dystansem trochę śmiechu.Nie lubię cierpiętnictwa, patosu, braku działania. Lubię wyrzygiwać emocje, wybaczcie. Zatem będą scenki rodzajowe, codzienność. I tyle.

Obiecałam również na FB kolejny konkurs z nagrodami książkowymi dzięki uprzejmości GWP. Konkurs będzie, będzie, ale tymczasem pisze się recenzja :) Jestem kobieta pracująca, co oznacza, że niedoczas mam czasem. I tak od wakacji... ;)

Jakiś czas temu rozważałam zarówno zamknięcie bloga jak i zamknięcie strony. Strony na FB nie zamknę, ludzie szukają wzmianek, informacji, wydaje mi się, że dobrze jest, gdy taka strona istnieje. Nie rzucam się na każda informację o autyzmie. Dla mnie ZA to szczypta autyzmu, nie mam potrzeby powielają każdej informacji o spektrum.  Czasem coś dodam o naszej codzienności. Co do losów bloga... Nie wiem...

niedziela, 21 września 2014

Jakby było łatwo

Piszę tak jakby wszystko było takie proste.  Jakby ZA było jakimś darem, super dodatkiem dla bohatera.

Wszystko ma swoje minusy jednak. Za uchwyconymi chwilami, że czasem śmiech, za chwilami pod znakiem "wkurw", kryją się czasem ciężkie chwile, doskwierające, o tych chwilach nie piszę, zbyt intymne są czasem. Postawiliśmy Bartka do pionu, bywa różnie, ale wierzę, że będzie żył jak inni ludzie. Powiem więcej: jak sobie wymarzy. To taki typ uparciucha, dopnie swego, gdy się mu zachce.


My jednak, najbliższe otoczenie Bartka,  załapujemy doła, bywa. Bo prawdę wali prosto z mostu na przykład.

Co mi syn powiedział ostatnio? Nie zrozumiałam wypowiedzi na temat fizyki a raczej staram się zrozumieć. Przytaszczył Hewitta, czytaj mamo. Nie rozumiem. Nie kumam. Nie dociera.

- Może zamiast fiszek z angielskiego powinnaś sobie zrobić fiszki z polskim?

Dokopać. Dokopać mi, Kubie. Dlatego zawsze życzę sobie, nam siły, cierpliwości, żeby szczęka nie bolała od zaciskania zębów. Kopie nas Bartek bardzo i o tym kopaniu zwykle milczę.Bo boli.