Strony

czwartek, 30 października 2014

Dla tych, co chcą wyjść i wejść jeszcze raz

Dla tych, co czasami chcą wyjść z życia i wejść jeszcze raz, dwa klimatyczne utwory ;)









wtorek, 28 października 2014

Rudy Simone "Czy mój facet jest bez serca?"

Dzięki uprzejmości bloga Moje Szczęście z Asparagusem oraz wydawnictwa Co Ja Na To miałam okazję przeczytać książkę Rudy Simone "Czy mój facet jest bez serca?" .



 Książka ta została wydana w 2009 roku, ale dopiero w tym roku można ją przeczytać po polsku, dzięki Agnieszce, autorce wspomnianego bloga.  Trochę o tym, co skłoniło Agnieszkę do podjęcia się tłumaczenia, możecie przeczytać w wywiadzie TUTAJ oraz we wstępie do polskiego wydania.


Kilka słów o podtytule. Podtytuł książki brzmi:

Wszystko, co musisz wiedzieć, jeśli kochasz mężczyznę z zespołem Aspergera

Pierwszą  moją myślą było, że właściwie, co mi do tej książki? Niekoniecznie jestem odpowiednią osobą, by recenzować taką lekturę, polecać czy nie polecać. Bartek ma lat 13, jestem jego mamą, nie partnerką , co mi po lekturze? Co innym po mojej opinii? Ale jest trochę tak, że jestem współuzależniona od ZA i nie byłabym sobą, gdybym książki nie przeczytała.

Pierwsze spostrzeżenie? To nie jest książka tylko dla kobiet będących w związkach z mężczyznami mającymi Zespół Aspergera, chociaż Rudy Simon  mówi o bliskich, damsko- męskich relacjach. To książka dla wszystkich tych, którzy ucierpieli w starciu z ZA, dla matki dziecka z ZA również. Książka Rudy Simon doskonale trafiła w moment, kiedy zaczęłam odbierać to, co mówi i robi Bartek zbyt osobiście. Całą jego szczerość, czepialstwo i całą złożoność ZA jako kopanie. Mnie, młodszego brata, jednostek dość wrażliwych. Oczywiście jedna JA wie, że to Zespół Aspergera, ale druga JA jest zmęczona, zdołowana, pokopana nadmierną szczerością i tym, że wie, iż nigdy nie usłyszy od dziecka "Kocham Cię Mamo". Może się najwyżej spodziewać "aha", gdy sama będzie to dziecko przytulać.Albo innej formy okazania uczuć, bardzo niecodziennej...

Drugie spostrzeżenie? To książka samopomocowa. Na kształt poradnika, jak ocalić siebie w tej relacji z osobą z ZA. Jak zadbać o swoje potrzeby. Jak nie wpaść w doła, po prostu, gdy nie możesz liczyć na wsparcie w wielu sytuacjach a w jeszcze innych zostaniesz publicznie ośmieszona. Znamy to przecież i się uczymy z tym żyć, z czasem nabywamy umiejętność olewania spojrzeń i dobrych rad, ale jednak kłuje. To dzięki tej książce zaznajomiłam się bliżej z określeniem "Syndrom Kasandry".

Trzecie spostrzeżenie? Książka daje nadzieję, że się uda. Zarówno mi w relacjach z Bartkiem jak i jemu już w relacjach z kobietami. Po prostu daje nadzieję, na końcu każdego rozdziału czeka dobra wiadomość :) Kurczę, to super, bo nie lubię cierpiętnictwa, wywalić emocje i iść do przodu, to jestem ja.

Czwarte spostrzeżenie? To książka, którą napisało życie, jeśli tak można powiedzieć. Rudy Simon, osoba mająca Zespół Aspergera, pomaga parom, w których mężczyzna ma ZA. Jej książka ma odwołania do rzeczywistych słów, sytuacji. I przy tym czyta się naprawdę szybko, bo pióro Rudy Simon ma lekkie (o innych talentach Rudy Simon wiecie?).
 
Użyłam czasu przeszłego "miałam okazję przeczytać". Nie jest to do końca prawdą, ponieważ przeczytałam "Czy mój facet jest bez serca" już jakieś dwa tygodnie temu a kartkuję i wracam do konkretnych fragmentów do teraz i wracać będę. Jak napisałam, jest to książka samopomocowa, zatem korzystam, rozmyślam, analizuję, ocalam siebie z tego "kopania", chcę również pomóc Kubie w otrzepaniu się z cienia aspergerowych docinków, super szczerych wyznań "ja w twoim wieku już umiałem". Dziękuję obu dziewczynom za kawał świetnej roboty!

Na koniec coś, co koniecznie chciałam przytoczyć. Coś, co stało się trochę taką ideą bloga, takim motto. Słowa podobają się tak bardzo, że je przepisałam (tak, zwykle szukam już gotowych cytatów, sic!). Oddają emocje, które mną kierują przy pisaniu. Wkurw z jednoczesną totalną fascynacją ZA:

"Mimo frustrujących zachowań, z zespołem Aspergera wiążą się też cechy bardzo pozytywne. Wszystko, co tak strasznie cię w nim wkurza, jest z natury splecione z tymi cechami, które cię urzekają" 

Nieprawdaż?

Gorąco polecam :)

P.S. A nie myślałam, że będę polecać ;)