niedziela, 22 lutego 2015

O desygnatach,zbiorach i innych takich

Ha, od jakiegoś czasu mamy spinę w związku ze sprzątaniem.Kwestia zamiatania po wyczyszczeniu kuwety skutkuje rozmowami o "szczotce"i "zmiotce". Rozmowami... nie to eufemizm.Draką, bo nazewnictwo jest bez sensu, całe (chyba, że chodzi o naukowe). Zmiotka jest przecież szczotką. A miotła zmiotką nie jest.To w końcu,czym ma zamiatać?O co mi chodzi z tymi szczotkami, o co chodzi w języku polskim z tymi szczotkami?To czym ma zamieść?Szczotką,zmiotką, po co mówię zmiotka, skoro to szczotka?

Temat wracał codziennie,bo i kuweta sprzątana codziennie.Jak to znaleźć sposób, by wytłumaczyć? Synonimy Bartek zna, ale zmiotka i szczotka to nie jest dobry przykład.Nie o to Bartkowi ze szczotkami chodzi.

Pamiętam jak nie mogłam pomóc Bartkowi zrozumieć pewnej rzeczy w pisowni. I wtedy, całkiem już bezradna, powiedziałam Bartkowi o upodobnieniach w języku polskim.I to było dla niego OCZYWISTE.
I przypomniałam sobie o desygnatach. I opowiedziałam Bartkowi o desygnatach. A potem powiedziałam o zbiorze szczotek,co spełniają szczotkowe kryteria.I o tym, jak w tym zbiorze są i miotły i zmiotki a nawet szczotki do włosów. I o tym, jak się wykorzystuje nazwę ze zbioru większego do tych wszystkich szczotek i nie jest to błąd, wszystko zależy od kontekstu. I od doświadczenia,bo przecież szczotką do włosów rozsypanego piasku z kuwety nie pozamiata. I Bartek lubi takie logiczne wytłumaczenia.I teraz będzie pewnie analizował zbiory przy czyszczeniu kuwety.

A propos piasku do kuwety.Ostatnio w sklepie,zanim zdążyłam zrobić cokolwiek,włożył Bartek dwie łapy do worka z makiem. Jaki piękny, drobny piasek do kuwety! Takiego jeszcze nie widział!

Zwłaszcza na stoisku  z warzywami.

Zareagował ochroniarz.

czwartek, 5 lutego 2015

Co słychać?

Taki skrót wieści z facebooka, do którego nie wszyscy zaglądają :)

Aż nazbyt często....

Neverending story w przypadku zagubionych rzeczy: na pralce, na czerwonej półce i na blacie w kuchni.

- Mamo, jak możesz tak kiepsko opisywać, co gdzie się znajduje, jeśli jesteś polonistką?

Powiem cytatem z filmu "Jeszcze dalej niż na Północ", czyli w języku chtis: hę?
Tak, dziecko systematycznie wysyła mnie ponownie zarówno na filologię polską jak i socjoterapię. Nędzny ze mnie filolog i socjoterapeuta 


I z ostatniej chwili:

Są już wyniki z fizyki. Bartek pewnie z uśmiechem stwierdzi, że niezła skucha ;) Nie przeszedł do kolejnego etapu, ale jak na to, ile fizyki miał w szkole, jego WYNIK JEST OSZAŁAMIAJĄCY. 44 punkty na 60 możliwych, żeby przejść dalej trzeba było uzyskać 51 punktów i powiem Wam, że po tych 51 punktach nikt nie zdobył 50, 49, 48, 47 46 i 45 i potem bach jest 44 i nasz Bartek. Czyli taki Kangurkowy standard ;) Najwięcej w regionie to 53 punkty. Jestem dumna. Nieźle, biorąc pod uwagę, że systematyczną naukę dopiero zaczął, wzorów się nauczył chyba przypadkiem, prawda?