Strony

środa, 20 sierpnia 2014

Coś nowego

Ciężki te wakacje. I zarazem pouczające.
Bartek mierzy się sam z sobą, ze swoimi demonami, potrzebą akceptacji, emocjami. Kiepsko z tym, bo emocji nie rozróżnia i wszelkie odcienie smutku, rozgoryczenia czy wstydu opisuje jako złość i wściekłość. Nie umie powiedzieć, co czuje a jeśli już mówi, to jest jakby zły na siebie samego, nie do końca rozumie, co przechodzi. Na to wszystko wiek dojrzewania.
Pojechaliśmy na spływ kajakowy. Chcieliśmy zaliczyć mały wodospad. Bartek poderwał się, ale potem nagle zgasł, nie, jednak nie spłynie. Dziwne to było i skojarzyłam, że musiałby pokazać swoje poorane, pozszywane łydki. Ktoś mógłby zacząć pytać, współczuć, wracać do tematu.
Wczoraj odkryłam, że Bartek skomentował filmik na youtubie. Złamał wszelkie zasady ortografii, wszelkie. Polecono mu zajrzeć do słownika ortograficznego. Ktoś mu dokopał, dosrał, dowalił aż w pięty poszło. Zapytałam czy dawał jakiś komentarz... Udawał, że nie słyszy, ogłuchł, ignorował. Czy wie, co czuje? Nie... Nie wie, że mu wstyd. Jest ZŁY.

Coś nowego, taka konfrontacja z rówieśnikami w necie, którzy bezpardonowo go zjechali. Może to lepiej?

środa, 6 sierpnia 2014

Złe intencje

Przed nami długa droga. Tyle zdziałaliśmy, osiągnęliśmy, ale mamy do zrobienia jeszcze więcej. Temat przypisywania złych intencji innym osobom.  Najbardziej obrywa się Kubie. Jego natura to ruch, muzyka, śpiew. Jest dziecinny zwykłym dziecięctwem. Jak idzie i jest wesoły zawsze coś nuci.  Taki temperament. A Bartek powaga, analiza. Oczywiście, jasne, Kuba bywa też złośliwy, ale my-dorośli, odczytujemy, kiedy robi coś na zasadzie "musi, inaczej się udusi" - zaśpiewać, podskoczyć a kiedy działa z premedytacją.

A Bartek nie odróżnia przypadku od czystej złośliwości.

Co gorsze, te same zachowania Bartek zaakceptuje u kolegów z klasy.

Może dlatego,że brata ma  codziennie? Jak działać?