niedziela, 5 kwietnia 2015

O miłości

Robię prasówkę.Natrafiam na wywiad z Bogdanem Wojciszke w "Twoim Stylu". O miłości, bo to spec od miłości jest przecież i bardzo lubię sobie wywiady z nim czytać. Czytam zatem...

Twój Styl: A może niektórzy ludzie po prostu nie są zdolni do miłości? Nie potrafią kochać? Są w ogóle tacy?
BW: Tak, choć jest ich na szczęście niewielu. Psychologowie wyróżniają cztery typy osób, które nie sa zdolne do kochania. Typ pierwszy to oczywiście psychopaci. Ich świat emocjonalny jest niezwykle ubogi, uposledzony. Drugi - to narcyzy, ludzie, którym w ogóle do głowy by nie przyszło, że można przejmować się drugim cżłowiekiem:"Ja" jest w centrum ich wszechświata i tego nie da się zmienić. Tym trzeci to tzw. zaburzenia z pogranicza, borderline. Dotknięte im osoby przeżywają nieustający kryzys tożsamości. Nie wiedzą do końca, kim są, a więc nie mogą też wiedzieć,  czego chcą i oczekują od innych. No i na koniec: ludzie z Zespołem Aspergera. Przypadek najcięższy, ale i najrzadszy. Pacjenci z zespołem Aspergera  właściwie nie mają własnego świata emocjonalnego, nie potrafią więc wejść w cudzy. Co łączy te wszystkie typy? Niezdolność do współodczuwania z drugim człowiekiem. A ona leży u podstaw miłości.To oczywiście przypadki kliniczne. Wychodząc poza diagnozy psychiatryczne: tym, co przeszkadza normalnemu, zdrowemu psychicznie człowiekowi kochać, jest egoizm.

Nie zgadzam się, nie chcę się zgodzić.Coś we mnie się buntuje, to nie tak jest przecież, ja wiem. Zapytuję Bartka

- Kochasz mamę?
- No tak.
- A Tatę?
- No tak

Wyrywa się sam Kubuś z pytaniem i uśmiechem na ustach z figla:

- A Kubusia?
- No troszkę - z równym figlem na ustach odpowiada Bartłomiej

A za chwilę:

- A czemu pytasz?
- Bo mi się coś z tym Twoim Aspergerem nie zgadza...
- Jak to nie zgadza???
- A bo w tym artykule napisali, że osoby z Aspergerem nie potrafią kochać a Ty potrafisz przecież.
 - Sama przecież mówiłaś, że nie ma dwóch takich samych aspergerowców, więc pewnie mam pewne aspergerowe cechy pominięte albo słabe.

No tak. To była naprawdę doroślacka rozmowa.Nie liczę na to, że Bartek powie mi kiedyś, że kocha.Oczywistych oczywistości się nie mówi. Powiedział raz i moje pytanie "czy kocha mamę"jest według niego nie na miejscu. Przecież się jasno wyraził, no nie? Lat temu ileś.

Przypomina mi się przykład z książki Agnieszki Rynkiewicz. O panu, który wysyłał żonie kartki, ale nie mówił, że kocha, jakoś tak to szło. Sądzę, że Bartek powie swojej przyszłej dziewczynie, że kochatylko raz  i tyle będzie na temat.

Robię prasówkę dalej. Rozmyślam.O tym, jaki jest Bartek, jaki szczery, jak wszystko opiera na faktach. Świat emocji jest dla niego abstrakcją, denerwuje się na mnie, że oglądam romantyczne komedie, ale jednocześnie wczoraj przesiedział z nami na komedii z Hugh Grantem,o miłości oczywiście. Zakrywa się kołdrą, gdy jest romantyczna scena lub czułe słowa, ale siedzi.Filozofuje, że jestem jedna, jak mogę wybierać film, skoro facetów jest trzech i na pewno nie chcą oglądać komedii romantycznych. Mąż, że on chce i lubi,dla Bartka to szok. Bartek nie wychodzi.Marudzi, ale gęba mu się cieszy.

Nie, nie wierzę, że osoby z Zespołem Aspergera nie potrafią kochać. Kochają, ale robią to inaczej, praktyczniej. Uczucia przetwarzają na działanie.


wtorek, 17 marca 2015

Jakie problemy może mieć fizyka? A jakie sztuczki stosuje matka?

Znalazły się chętne osoby na UZ do zaopiekowania się Bartkiem. Dobrych dusz nie brakuje. Mówię Bartkowi co i jak. Ale...

Jak zwykle matka się źle wyraża.

- Pewnie będą postawione jakieś problemy i trzeba będzie je rozwiązywać.

- Nie rozumiem.Jakie problemy może mieć fizyka?Działa i tyle. Nic się w niej nie może zepsuć.

Póki co Bartek pójdzie na kółko olimpijskie dla szkół ponadgimnazjalnych w instytucie fizyki i zobaczymy, czy to będzie dla niego dobre miejsce. Jeśli nie - będzie może coś z stylu indywidualnych konsultacji :)

Tymczasem w domu wojna. Kuba chory i leży w łóżeczku. Gdy schodzi gorączka, robi bałagan w kuchni oraz czyta lekturę.
Chyba Kuba wynudził się zbytnio, bo zaczepia Bartka. Za którymś już razem Bartek go klepie.
Rozmawiamy o tym, że jednak to fatalne rozwiązanie. Ale Bartek nie potrafi tego zrozumieć. Ma nerwa, w głowie mu tylko zemsta. Wszyscy psychologowie się mylą, nie ma innego rozwiązania niż dać w łeb Kubie!

Na złe tory wskoczył, ale widzę, że mu przykro.

- No,ale przecież są inne rozwiązania.

Ale Bartek wkurzony innych nie widzi.

- Pomyśl,co zrobiłby Twój kolega Kuba albo Gab, albo Wera w takiej sytuacji?

-Acha, czyli chcesz mnie upodobnić do większości? Większość się myli, nie myślą!

- Czy Twój kolega Kuba nie myśli....?

- Nie....

- Czy Twój kolega Gab nie myśli?

- Nie...


No tak, prawda jest niewygodna.

Po godzinie w kuchni...

- Jak ja nie lubię,kiedy robisz te psychologiczne rozmowy!

A za chwilę...

-Przecież to czysty marketing. Tam też jest manipulacja!